- Strona główna
- Promocje
- Nowości
- Blog
- Gazetki promocyjne
- O firmie
- Kontakt
- Suma zakupów:
0.00 PLN Zobacz koszyk

Wśród najpopularniejszych narzędzi, które wykorzystują zasilanie akumulatorowe są przede wszystkim wkrętarki i wiertarki. To wygodne rozwiązanie znalazło uznanie wśród konsumentów na całym świecie. Podczas pracy w trudnych warunkach nadmiar kabli ogranicza swobodę ruchu. Tyczy się to nie tylko budowy i remontów, ale nawet składanie mebli będzie wówczas o wiele łatwiejsze. Warto zastanowić się jaki akumulator wybrać, żeby spełnił on pokładane w nim oczekiwania.
Praktycznie od początku XXI wieku zawładnęły one rynkiem urządzeń konsumenckich. Zasilają smartfony, aparaty fotograficzne czy szczoteczki elektryczne. Nie bez powodu trafiły także do cięższego sprzętu. Wybór padł na tę technologię, gdyż tego typu ogniwa nie mają tzw. efektu pamięci. Oznacza to, że możemy je doładowywać w dowolnym momencie bez obaw. Charakteryzują się także dużo większą pojemnością oraz stosunkowo niską wagą, dzięki czemu sprawdzą się jako akumulator do remontów, pozwalając na długą pracę bez zbędnych przerw.
Mimo wielu wyraźnych wad, które widać szczególnie na tle akumulatorów litowo-jonowych dalej mają pokaźną bazę zwolenników. Przydają się szczególnie w czasie pracy w niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Nie tracą swoich właściwości nawet przy ekstremalnych mrozach i upałach. Okazuje się, że spełniają wszystkie najważniejsze wymagania akumulatorów na budowę.
Akumulatory niklowo-metalowo-wodorowe (Ni-Mh) – wybór pośredni
Są opcją pośrednią między ogniwami litowo-jonowymi a niklowo-kadmowymi. Pojawiają się w elektronarzędziach coraz rzadziej, bo nie mają ani jednej z ich zalet. Są lżejsze, pojemniejsze czy lepsze dla ekologii od akumulatorów NiCd, ale mają gorszą wytrzymałość temperaturową. Zdecydowanie przegrywają z rozwiązaniem Li-Ion pod kątem żywotności. Nie ma więc wyraźnych przesłanek za ich wyborem.